Burza po decyzji Nawrockiego trwa. „Kolejny pomysł MEN, który stwarza nowe problemy”
Karol Nawrocki w czwartek 2 lipca zawetował m.in. ustawę dotyczącą rzeczników praw uczniowskich. Prezydent zgodził się, że ochrona praw uczniów jest ważnym celem, ale jego zdaniem proponowane rozwiązania nie poprawią sytuacji w szkołach. Zdaniem Nawrockiego przepisy zwiększyłyby biurokrację i doprowadziłyby do ideologizacji systemu oświaty. Głowa państwa obawiała się powstania „szkolnej prokuratury od tropienia anonimowych donosów”.
Karol Nawrocki o ustawie dotyczącej rzeczników praw uczniowskich
– Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu – powiedział Nawrocki. Prezydent wskazał też na koszt nowych przepisów. Ich wejście w życie oznaczałoby niepotrzebne wydatki publiczne na tworzenie instytucji dublujących kompetencje istniejących organów. Decyzję Nawrockiego poparły związki zawodowe.
Szef WZZ „Forum-Oświata” w rozmowie dla PAP zwrócił uwagę, że ustawa była przez nich postrzegana jako „przeregulowana”, „całkowicie zbędna” oraz „szkodliwa – demolująca relacje w szkole”. – Realizacja zapisanych w niej procedur zamieniłaby szkołę w urząd, którego główny zadaniem byłoby prowadzenie różnorodnych postępowań wyjaśniających, odwołań, dochodzenia roszczeń, także wyimaginowanych i produkcji zbędnej dokumentacji – skomentował Sławomir Wittkowicz.
Weto prezydenta ucieszyło związkowców. Uderzenie w MEN
Zdaniem przewodniczącego KSOiW NSZZ „Solidarność” Waldemara Jakubowskiego to był „jeszcze jeden pomysł MEN, który nie rozwiązuje rzeczywistych problemów, a stwarza nowe”. Rzecznik Praw Uczniowskich miałby dublować zadania wykonywane już przez pedagogów, wychowawców czy opiekunów samorządu uczniowskiego. Według związkowca nauczyciele za kolejne obowiązki mieliby nie otrzymywać wynagrodzenia, a i tak mają na głowie sporo roboty, zajęć, obciążeń.